Strona przejęta przez kogoś obcego zwykle działa normalnie: odpowiada, wyświetla treść i nie zgłasza błędów. Zmienia się to, co ładuje i dokąd wysyła odwiedzającego. Dlatego obok dostępności pilnujemy zmian w samej stronie.
W tym rozdziale
Przy każdym przeglądzie zapisujemy, z jakich serwerów strona ładuje pliki i dokąd przekierowuje odwiedzającego. Pierwszy odczyt jest stanem odniesienia, kolejne porównujemy z nim.
| Wykrycie | Co znaczy |
|---|---|
| Nowy skrypt z obcego serwera | na stronie pojawił się plik z serwera, którego wcześniej nie było. Krytyczne, gdy wskoczył od razu na dużą część adresów. |
| Zmiana w treści skryptu | w pliku z Twojej domeny pojawiły się fragmenty typowe dla ukrywania kodu. |
| Przekierowanie poza domenę | strona wypycha odwiedzającego na obcy adres. |
| Łańcuch przekierowań | adres prowadzi przez kilka przeskoków, zanim otworzy właściwą stronę. |
| Pętla przekierowań | przekierowania zapętlają się i strona nigdy się nie otwiera. |
Wykrycie krytyczne otwiera zdarzenie kategorii „Podatność", z własnym czasem reakcji. Pozostałe idą na listę wykryć i do zbiorczego podsumowania. Kolejny czysty przegląd całej strony zamyka zdarzenie sam.
Przebudowa własnych paczek po wdrożeniu
Jeżeli po każdym wdrożeniu Twoje pliki zmieniają nazwy, włącz na ekranie „Treści i podstrony" przełącznik „Wchłaniaj przebudowy własnych paczek". Zmiany w plikach z własnej domeny przestaną wtedy wyglądać jak podmiana skryptu.
Z zewnątrz nie widać, kto ma dostęp do panelu strony ani czy aktualizacje są włączone. Pokazuje to dopiero pakiet zainstalowany na stronie (poziom 2 integracji), opisany w rozdziale „Integracje i poziomy opieki".
Pierwszy odczyt jest stanem odniesienia. Kolejna zmiana przy już otwartym zdarzeniu nie mnoży powiadomień, tylko dopisuje się na jego osi czasu. Dobowe sprawdzenie bezpieczeństwa można wywołać wcześniej przyciskiem „Sprawdź teraz".
Plik robots.txt mówi wyszukiwarkom, czego nie mają odwiedzać. Podmienia się go jednym wdrożeniem, a strona wygląda po tym zupełnie normalnie, więc utrata widoczności potrafi trwać tygodniami, zanim ktokolwiek ją zauważy. Czytamy ten plik co godzinę i porównujemy reguły ze stanem poprzednim.
Mówimy wprost, gdzie kończy się ta kontrola, żeby nie zastępowała w Twojej głowie innych zabezpieczeń.
Czegoś tu brakuje albo coś działa inaczej, niż opisujemy? Napisz do nas. Dokumentację poprawiamy razem z produktem.