Sklep ma dyżur, bo tam widać każdą minutę przerwy. Strona firmowa stoi sama, czasem latami, a jedyną osobą, która zauważa awarię, bywa klient próbujący wysłać zapytanie.
Jedna strona wizytówkowa: pakiet bezpłatny wystarczy. Strona, która zbiera zapytania: Start.
Po aktualizacji serwer poczty przestaje przyjmować wiadomości. Pusta skrzynka wygląda jak słabszy miesiąc, a nie jak awaria. Wtyczka sprawdza połączenie z serwerem poczty i pokazuje historię aktualizacji, więc widać, co zmieniło się tuż przedtem.
Dwa terminy w roku, których przeoczenie zabiera stronę i pocztę tego samego dnia. Przypominamy z wyprzedzeniem, kilka razy, a dane bierzemy prosto z rejestru domen.
Po każdej zmianie szablonu sprawdzamy podstrony i porównujemy je z poprzednim stanem. Zniknięta połowa cennika nie czeka wtedy do następnego telefonu od klienta.
Strona firmowa rzadko generuje sprzedaż bezpośrednio, więc łatwo uznać przerwę za nieistotną. Kosztem jest zapytanie, które nie przyszło, i pozycja w wyszukiwarce, która spada po dłuższej niedostępności. Obu tych rzeczy nie widać w żadnym raporcie sprzedaży.
Bezpłatny przegląd techniczny obejmuje dostępność, certyfikat, domenę, pocztę, treść i formularze. Kończy się oceną i listą zadań, którą możesz przekazać swojemu programiście. Bez karty płatniczej i bez zobowiązań.